DLACZEGO TAK TRUDNO ZMIENIĆ SWOJE CODZIENNE NAWYKI? PROZDROWOTNE ZACHOWANIA JAKO CZĘŚĆ STYLU ŻYCIA.

Naukowo udowodniono, że zachowania, które składają się na tzw. zdrowy styl życia, czyli odpowiedni sposób odżywiania się, niepalenie papierosów, ograniczenie ilości wypijanego alkoholu, umiejętność radzenia sobie ze stresem, uprawianie sportów i inne formy ruchu sprzyjają zdrowiu, między innymi przeciwdziałają chorobom serca i naczyń oraz nowotworom. Według słynnego raportu Lalonde’a styl życia odpowiada nawet w połowie za zdrowie ludzi. Wydawałoby się więc, że każdy kto o tym usłyszy powinien natychmiast zmienić swoje codzienne nawyki, tak by zwiększyć szanse na długie życie w dobrym zdrowiu. A trudno o tym nie usłyszeć, biorąc pod uwagę ilość informacji pojawiających się w prasie, radiu, telewizji, na portalach internetowych oraz liczne kampanie prozdrowotne. Informacje te dotyczą nie tylko szkodliwości poszczególnych zachowań, ale także często zawierają dokładne zalecenia co jeść, a czego nie jeść, jakie rodzaje ruchu uprawiać, jak radzić sobie z codziennymi napięciami itp.

Czy więc korzystamy z naszej szansy?

Z  raportów Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, że nadal znaczna część Polaków wybiera zachowania niekorzystne dla zdrowia. Na przykład w 2019 roku co czwarta osoba nadal paliła tytoń. Czterdzieści procent dorosłych osób nie jadało warzyw i owoców tak często, jak należy, czyli przynajmniej raz w ciągu dnia. Kolejne 40% społeczeństwa nie uprawiało w ciągu ostatniego roku żadnego rodzaju aktywności fizycznej! Dlaczego tak się dzieje?

Jedną z odpowiedzi jest to, że żyjemy w społeczeństwie, a nasze zachowania, nawet takie, jak sposób żywienia się czy aktywność fizyczna, mają nie tylko wymiar biologiczny, ale także społeczny.

Już Max Weber, jeden z najbardziej znanych i wpływowych socjologów, żyjący na przełomie XIX i XX wprowadził pojęcie stylu życia. Od tego czasu socjologowie posługują się tym terminem przeważnie mając na myśli zestaw codziennych zachowań ludzi stanowiący spójną całość, który z jednej strony zależy od ich własnych decyzji, z drugiej strony zaś od ich miejsca w społeczeństwie tzn. od tego, do jakiej klasy, warstwy lub grupy społecznej należą. Do tych codziennych zachowań należą: sposób spędzania wolnego czasu, ubierania się, chodzenie lub niechodzenie do kina, do teatru i na koncerty, wybór repertuaru, uprawiane sporty, to co się je i pije, czy i jakie alkohole się preferuje, a nawet wybór auta czy sposób urządzenia mieszkania.

Nie trzeba być bardzo wnikliwym obserwatorem życia społecznego by zauważyć,  że ludzie różnią się pod tym względem i co więcej, zachowania te układają się we wzory charakteryzujące określone grupy ludzi. Inaczej wygląda mieszkanie pracownika fizycznego, a inaczej specjalisty z wyższym wykształceniem: słuchają oni innej muzyki i zapewne także  w inny sposób spędzają urlop. Prawdopodobnie robotnik chętniej będzie w wolnym czasie oglądał telewizję, słuchał Zenka Martyniuka i do kina chodził na filmy sensacyjne i lekkie komedie. Specjalista natomiast pozbędzie się telewizora, filmy będzie oglądał przez Internet, a w wolnym czasie będzie czytał książki i chodził na wędrówki piesze.

Istnienie takich różnic potwierdzają liczne badania. Na przykład francuski socjolog Pierre Bourdieu badając codzienne zwyczaje francuskiego społeczeństwa w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku stwierdził, że klasy ulokowane wyżej w strukturze społecznej preferują potrawy wyszukane, lekkie, a zarazem zdrowsze: wołowinę, ryby i owoce. Chętniej uprawiają także sporty. Wśród pracowników umysłowych wyższego szczebla więcej jest adeptów takich sportów, jak tenis, narciarstwo, jazda konna niż wśród pozostałych osób. Natomiast gry zespołowe, jak piłka nożna czy sporty wymagające kontaktu fizycznego np. rugby to domena klas niższych.

Co to oznacza dla „zdrowego stylu życia”?

W praktyce może to oznaczać, że nasze prozdrowotne wybory, tylko w pewnym stopniu są wyborami, bo tylko w pewnym stopniu zależą od nas. W pozostałej części mogą zależeć od tego czy jesteśmy robotnikami, rolnikami, przedsiębiorcami czy specjalistami z wyższym wykształceniem. Dowodem na to, że tak się dzieje jest wiele badań, między innymi przeprowadzonych w ostatnich latach przez CBOS. Pokazują one na przykład, że codzienne jadanie owoców, większa aktywność fizyczna i rezygnacja z palenia papierosów charakteryzuje w największym stopniu specjalistów z wyższym wykształceniem. Rolnicy z kolei, odżywiają się bardziej regularnie niż pozostała część społeczeństwa: codziennie jadają śniadania i jedzą przynajmniej trzy posiłki w ciągu dnia.

Dlaczego nasze możliwości działania zależą od ulokowania w społeczeństwie? Często szczególnie w kontekście problemu „nierówności w zdrowiu” mówi się o ograniczeniach finansowych pewnych grup społecznych.  Nie każdy ma odpowiednie zasoby finansowe na to, by sobie pozwolić np. na wizytę u dietetyka, dobrej jakości żywność np. warzywa i owoce szczególnie w zimie, zakup sprzętu sportowego czy karnetu do klubu fitness. Jednak te same środki finansowe mogą być w różny sposób spożytkowane przez różne osoby. Mieszkanka podlaskiej wsi pytana o to, co robi dla swego zdrowia odpowiada, że czasem w niedzielę na śniadanie je „bułeczkę z szynką”. Jest to zgodne z tradycyjnym modelem dobrego odżywiania. Jednak według najnowszej wiedzy naukowej białe pieczywo z szynką wieprzową nie należy do najzdrowszych posiłków. W tzw. „piramidzie zdrowia”, będącej graficzną ilustracją zaleceń dietetycznych, mięso czerwone znajduje się w najwęższym jej punkcie, jako jeden z produktów, które powinno się jadać jak najrzadziej, a za zdrowe pieczywo uważa się pieczywo razowe. W tej samej wsi wizja dorosłego mężczyzny biegającego w dresie i adidasach dla zdrowia czy lepszej kondycji fizycznej wywołuje żarty. Tego się tam nie robi, mimo, że nie wymaga to specjalnych nakładów finansowych.

Ogranicza nas więc nie tylko zasobność portfela związana z naszym miejscem w społeczeństwie, ale także nasza wiedza i obowiązujące w naszym środowisku normy zachowań.

Przy czym, jak zauważył Pierre Bourdieu wychowanie w pewnym określonym środowisku, przez rodziców z określonej klasy społecznej powoduje, że pewne rzeczy nam się zwyczajnie podobają, a inne nie. Innymi słowy, kształtuje nasz gust. A to gust właśnie decyduje o tym, jakie obrazy, meble, sposoby spędzania wolnego itp. czasu wybierają robotnicy, a jakie inteligenci. Nasz gust określa także co lubimy jeść na obiad, jakie alkohole preferujemy, albo czy wolny czas wolimy spędzać przed telewizorem, czy uprawiając sport i jaki sport.

Jak więc widać sama wiedza o tym, że coś jest zdrowe lub niezdrowe nie wystarcza, gdyż trudno nam zmienić nasze nawyki będące częścią naszego utrwalonego stylu życia, u podstaw którego leży w dodatku gust ukształtowany w dzieciństwie.

Czy nie mamy zatem wyboru?

Wspominany wcześniej Pierre Bourdieu uważał, że tendencja do postępowania w określony sposób, która została ukształtowana w dzieciństwie, jest trudna do zmiany, ale taka zmiana jest możliwa. Ma to miejsce wówczas, gdy realia życia danej osoby zmieniają się np. gdy syn robotnika kończy studia i pracuje w korporacji jako wysokiej klasy specjalista.

Ponadto, w rozważaniach socjologicznych na temat ludzkich zachowań coraz częściej mówi się o refleksyjności. Na przykład brytyjska socjolog Margaret Archer uważa, że ludzie mogą i podejmują decyzje dotyczące swego sposobu życia analizując między innymi własne miejsce w społeczeństwie i związane z nim obiektywne ograniczenia i możliwości.

Oznacza to, że zdając sobie sprawę z własnym potrzeb zdrowotnych oraz swego miejsca w społeczeństwie, analizując zwyczaje panujące w naszej rodzinie, wśród sąsiadów i znajomych oraz wśród współpracowników możemy wypracować swój własny sposób postępowania. Nie musimy palić papierosów, nawet gdy wszyscy w naszym otoczeniu palą i możemy uprawiać jogging, nawet wówczas gdy będziemy w naszej okolicy pierwsi i jedyni!

Skip to content